Nie jest to temat świeży, ale w Internecie nie ma informacji czy aktualny. Aktualny na pewno pod tym kątem, że handlowcy katalogów firm wciąż są aktywni i sprzedają przedsiębiorcom wizytówki w swoich katalogach. Pod moim artykułem na temat negocjacji cen za ową wizytówkę [1] pojawił się komentarz od Zgreda (z bloga seo.zgred.pl), z informacją, że linki z takiej wizytówki mogą spowodować wpadnięcie w filtr Google. Postanowiłam sprawie przyjrzeć się bliżej, bo o ile dla SEO-wców sprawa może być mało istotna, o tyle dla przedsiębiorcy, który da się namówić na wizytówkę za kilka stów już jednak bardziej ;)
To będzie naprawdę krótki artykuł. Ponieważ temat jest niezwykle prosty. Na przestrzeni ostatnich 10 lat jesteśmy świadkami jak katalogi firm obniżają ceny za tzw. wizytówki. Ceny, które kiedyś opiewały na tysiące obecnie kształtują się na poziomie kilkuset złotych i mniej za dość rozbudowane wpisy. Ten sposób na promocję firmy w Internecie wymiera. Nie ma on żadnego sensu poza efektem wspomagającym pozycjonowanie. Ponieważ zdobywasz linki z dość dobrych stron.
Bez względy na to w jakim modelu budujesz swoją stronę internetową. Czy jest to kreator stron, oprogramowanie typu OpenSource czy też zlecasz całość prac agencji czy freelancerowi. Ty powinieneś być jej właścicielem. To da Ci pewność, że strona nie zniknie w nieoczekiwanym momencie. Co to oznacza w praktyce?
- Domena zarejestrowana na Twoje dane lub dane Twojej firmy
- Lista zindeksowanych linków w Google
- Możliwość wykonania kopii zapasowej bazy danych
- Kopia szablonu graficznego (pliki html, css, js) oraz zdjęć
- Dostęp do serwera ftp, na którym jest zainstalowane oprogramowanie strony internetowej